09 lutego 2013

Twórczy umysł

Twórczy umysł

Autorem artykułu jest Katarzyna Krok


"Jak człowiek myśli w swym sercu, taki jest"."Człowiek jest tym, co mu na jego temat mówi jego Twórcza Podświadomość".Nie jesteś połączeniem ciała i umysłu. Jesteś umysłem z dołączonym ciałem. Pamiętaj o tym, a zrobisz pierwszy krok w kierunku zdobycia panowania nad własnym życiem.

W istocie psychika ma dwa poziomy. Ten, który najlepiej znamy, to poziom świadomości. Odbiera on wrażenia za pomocą zmysłów wzroku, słuchu, dotyku smaku i węchu. Jest bardzo skuteczny w podejmowaniu tysiąca codziennych decyzji.

Ten drugi poziom nie śpi nigdy. To jest Twórcza Podświadomość, która dosłownie utrzymuje Cię przy życiu. Odpowiada za nieświadome funkcje takie jak bicie serca i oddychanie. Najważniejsze jednak jest to, że Twoja Twórcza Podświadomość steruje też Twą osobowością, charakterem, popędami oraz najgłębszymi i najbardziej skrytymi pragnieniami.

To nikt inny, tylko Twoja Twórcza Podświadomość umieści Cię tam, na górze, pomiędzy szczęśliwym, dobrze ubranymi, dostatnie żyjącymi ludźmi. Ludźmi przyciągającymi miłość, potrafiącymi znaleźć wyjście z każdej sytuacji, ludźmi zdającymi się cały czas żyć w promieniach letniego słońca.

Jeśli w czasie kiedy śpisz wyślesz do swojej Twórczej Podświadomości wiadomość, to ta wiadomość naprawdę zostanie zarejestrowana. W ten sposób można wymazać stare i niepożądane wiadomości.

Co powinieneś mówić swej Twórczej Podświadomości, kiedy śpisz? Najlepiej obrazy...Siebie prowadzącego samochód, który pragniesz prowadzić...Siebie żyjącego w domu, w którym pragniesz mieszkać...Siebie należącego do grupy, do której pragniesz należeć...A przede wszystkim, siebie z masą pieniędzy i wydającego je w sposób, który sprawia Ci radość!

---

Ben Sweetland - Bogać się, kiedy śpisz

http://sukcesjestblisko.blogspot.com/

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Kreacja, a przepływ

Kreacja, a przepływ

Autorem artykułu jest Nikodem Marszałek


Na początku zdefiniujmy wyrażenie „kreacja”. Kreacja według różnych słowników oznacza tworzenie czegoś z niczego, a według poglądów przedstawionych w filmie „The Secret” kojarzy nam się z „prawem przyciągania”.

Wystarczy, że o czymś pomyślimy, zwizualizujemy w umyśle i wcześniej czy później to otrzymamy”. Mamy jeszcze inną kreacje bazującą na Hunie mówiącej o „niższym ja” czyli podświadomości, która potrafi przyciągnąć nas do miejsc, ludzi czy zdarzeń jakich pragniemy/oczekujemy.

W swojej książce „Odrodzenie Feniksa” opisałem ciekawe zdarzenie związane z „prawem przyciągania”. Na kartce papieru napisałem dokładnie – trzydzieści dwie cechy jakie ma spełniać moja przyszła małżonka. Wizualizowałem czyli wyobrażałem sobie jak ma wyglądać – tu wypisałem szesnaście cech fizycznych; jak ma się zachowywać w określonych warunkach - tu szesnaście cech psychicznych. Stworzyłem idealny obraz kogoś kto według mnie będzie spełniał wszystkie moje wymagania. Niecały rok później spotkałem osobę spełniającą ponad dwadzieścia sześć cech z listy. Możemy to nazwać cudem, mocą kreacji czy po prostu szczęściem.

Większość poglądów i metod skupionych na prawie przyciągania, kreacji, tworzeniu rzeczywistości, opisuje jak przyciągnąć to co potrzebujemy w danej chwili. Myślimy: „Potrzebuję pieniędzy”, „Przydałaby się partner/partnerka, która mnie zrozumie”, „Chciałabym schudnąć”, „Chciałbym kupić dom”, „Chciałbym żeby ten konkretny człowiek był ze mną”, „Chciałbym dostać pracę”. Kiedy wiemy już czego pragniemy kolejnym punktem – według wszystkich metod, które często podpierają się różnymi badaniami naukowym np. fizyką kwantową – jest zapisanie marzenia jako celu na zwykłej kartce papieru. Następnie rozpoczynamy wizualizacje np. dokonywanej transakcji, większych obrotów, kreślimy wygląd domu, próbujemy usłyszeć dźwięk silnika nowego samochodu, dotykamy w umyśle przedmiotów lub ściskamy się z nowym szefem lub wymarzonym pracownikiem, robimy nawet miejsce w swoich szafkach dla przyszłego partnera. Pierwszy poziom działania to zawsze sfera umysłu (myśli, marzenia, wyobrażenia, fantazje), prelegenci i ludzie opisujący techniki kreacji przedstawiają często drugi poziom tzw. emocji, mówią o zapamiętaniu uczuć pozytywnych, które towarzyszą lub rodzą się podczas wizualizacji ponieważ to emocje są kluczem w prawie przyciągania.

Osoby religijne – o których będziemy mówić później – buddyści sugerują, że takie tworzenie rzeczywistości jest działaniem z poziomu ego, samolubstwa. Oczywiście każdy z nas ma jakieś potrzeby, są one mniejsze lub większe, i przez różne wydarzenia często nie są one zaspokojone. W języku badań nad przepływem potrzeby wynikające z braku nazwaliśmy „niedoborem”. Wyjaśnijmy już na samym początku żadna chęć np. zarobienia pieniędzy, spotkania otwartego partnera, dostania lepszej pracy nie pochodzi z poziomu ego tylko jest wyrazem podstawowych potrzeb życia i samorealizacji. Natomiast to co uczyniłem w procesie przyciągania partnerki pochodziło z poziomu ego i zamknięcia. Już wyjaśniam.

Wizualizowałem sobie idealną partnerkę czyli wykorzystywałem do tego celu moje ciało mentalne (umysłowe). Słuchałem podczas wizualizacji muzyki (słuchawki na uszach), która podnosiła poziom moich energii emocjonalnych czyli poruszałem ciało astralne. Stałem wyprostowany i kiedy piosenka się kończyła zdejmowałem słuchawki i mówiłem: „Dziękuje za to wydarzenie” lub „Dziękuje, że to się stało” i wracałem do swoich codziennych spraw zapominając o wszystkim.

Dlaczego wcześniej napisałem, że moja kreacja pochodzi z poziomu ego czyli czakramu splotu słonecznego? Ponieważ zamiast otworzyć się – to czego będziemy się uczyć w procesie otwierania na przepływ – stworzyłem obraz (kogoś/czegoś) na którym się zafiksowałem, zawiesiłem dodając: „To jest to czego chcę i pragnę, nic innego nie wchodzi w grę”. Było to twarde i mocne postanowienie. W całym procesie kreacji nie zadałem kilku pytań:
1. Dlaczego wypisałem takie cechy psychiczne? Co one mają mi dawać? Przed czym chronić?
2. Dlaczego wypisałem takie cechy fizyczne? Z czym one mi się kojarzą i dlaczego?
3. Co ja mogę dać od siebie swojej potencjalnej partnerce?
4. Czego naprawdę potrzebuje w związku?

Podobne błędy popełniają ludzie szukający pracy. Piszą co oni chcą, co oni widzą, co oni oczekują. A popatrzymy na chwilę z punktu widzenia pracodawcy. Czego wymaga pracodawca? Może inaczej: „Czego oczekuje szef?”. Po prostu zaangażowania czasowego, entuzjazmu, chęci bycia w drużynie, bycia częścią firmy i budowania jej na dobre i na złe, list motywacyjny jest tu najważniejszy, bo dopiero w liście widać nastawienie tzw. „energie”.


Pierwsze podsumowanie
Rodzi się pytanie: „W jaki sposób mam kreować lub korzystać z przepływu?”. Podczas przepływu człowiek ma otwarte czakry i kanał miłości, który scala osobowość z duszą i Wyższą Jaźnią. W każdym systemie „kreacji rzeczywistości” pomija się taki aspekt jak dusza, karma, blokady podświadome skupiając się na tym „co ja chcę”, „czego ja potrzebuję” czyli widzi się świat przez pryzmat siebie/jednostki z uwzględnieniem własnych – często zawężonych – oczekiwań. Wyobrażamy sobie coś idealnego, upragnionego i chcemy, aby ta rzecz, ta osoba, to wydarzenie nas spotkało. Aby tak się stało zaciągamy energie do czakramu splotu słonecznego – wykres poniżej.

facetprzeplywpiekielna

Gromadzimy energie, czakram podstawy, sakry i splotu słonecznego się zwiększa i szybciej kręci. Wzrost energii u wielu osób podtrzymuje podekscytowanie, ale także napięcie tzw. przylgnięcie do wyniku kreacji/materializacji. Mówimy: „Czy to się wydarzy?”, „Czy to mnie spotka?”, „Czy projekt się zmaterializuje?”. Jednak co dzieje kiedy zaczynamy otwierać się na przepływ?

facetprzeplywswobodny

Zaczynają przez nas przechodzić energie w pionie/w poziomie w zgodzie z naszym system wewnętrznym, energią miłości, duszą i Wyższą Jaźnią. Nie jesteśmy „zafiksowani” tylko na swojej kreacji czyli na tym jak ma wyglądać, jaka być, gdzie mamy ją dostać i kiedy. Tworzymy otwarcie zamiast zamknięcia. Rezygnujemy ze spoglądania na rzeczywistość z poziomu „niedoboru”, „ograniczonych dóbr” czy powszechnej zazdrości do tych, którzy mają lub chcą; wychodzimy również poza własne oczekiwania, standardy.

P.S.

Artykuł "Kreacja, a przepływ" jest pierwszym opracowaniem serii pt. "Przepływ".

08-03-2012r

---

http://NikodemMarszalek.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Wszystko w życiu ma znaczenie!

Wszystko w życiu ma znaczenie!

Autorem artykułu jest Kettlebell Sport


„Zważaj na swoje myśli, bo staną się słowami,
Zważaj na swoje słowa, bo staną się czynami,
Zważaj na swoje czyny bo staną się przyzwyczajeniami,
Zważaj na swoje przyzwyczajenia bo staną się Twoim charakterem,
Zważaj na swój charakter bo stanie się on Twoim przeznaczeniem


To co robisz teraz każdego dnia, wpływa na to kim będziesz w przyszłości.

To jakie decyzje podejmujesz teraz i dzisiaj kształtuje Twoje życie.

Często słyszę jak się mówi: „tylko jeden raz”, „od czasu do czasu można” itd.

Przestałem w to wierzyć. Tak naprawdę wszystko ma znaczenie. Każdy krok w Twoim życiu. To czy teraz zrobisz trening przez 30 minut w przyszłości sprawi, że będziesz się lepiej czuł i lepiej wyglądał.

To czy po treningu zjesz coś wartościowego (bo masz wcześniej zdobytą wiedzę) sprawi, że przybliżysz się do lepszego funkcjonowania organizmu i zdrowia.

Al Pacino powiedział: „w Życiu walczymy o każdy cal”, „Bo gdy dodamy wszystko do siebie powstanie różnica pomiędzy zwycięstwem, a porażką”.

Nie doceniamy mały kroków w naszym życiu, ale nie dostrzegamy tego, że małe kroki tworzą przebytą drogę, tworzą całość. Wszystko to proces.

Każda przyczyna ma swój skutek.

Odkładając złotówkę dziennie po roku będziesz miał 365 zł (przy dobrych wiatrach 366).

Czytając codziennie pół godziny w ciągu roku przeczytasz kilkadziesiąt książek.

Jedząc codziennie wartościowe produkty i stosując się do zasad zdrowego odżywiania będziesz pełen energii i siły witalnych.

Trenując systematycznie osiągniesz sprawność, znakomitą sylwetkę i siłę.

Zauważ, że to wszystko to kroki. Doceń je.

Nie jesteś wstanie zrobić od razu wszystkiego i mieć efekty. Jednak jesteś wstanie robić to systematycznie i zauważać efekty.

Tak naprawdę liczy się skuteczność każdej wykonywanej czynności. Jeśli włożysz cała swoją energię, a możesz to zrobić w wykonanie każdego, jednego, poszczególnego działania gdy dodasz się do siebie osiągniesz sukces.

Każdy tak zaczyna… kończą jedynie Ci, którzy to rozumieją. Którzy po przez przebytą drogę nabierają doświadczenie. Żadna filozofia, rzekł bym matematyka.

Jeśli dodajesz coś do siebie i znasz zasady liczenia otrzymasz odpowiedni wynik.

Przestań wierzyć ludziom, którzy mówią:

„Wszystko jest dla ludzi w umiarze”

Być może tak jest. Pytanie: po co chcesz to robić?

Każdy krok ma znaczenie, czy ten dla Ciebie ma?

Jeśli tak, droga wolna, jeśli nie zmień kurs bo okaże się, że będziesz w miejscu w którym nie chciałeś być…

Każdy krok się liczy!

---

Pozdrawiam Radek

www.kettlebellsport.pl

if you are strong, everything is easier!

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Jak zostać Mistrzem?

Jak zostać Mistrzem?

Autorem artykułu jest Mariusz Probola


Aby zostać mistrzem trzeba przejść metamorfozę, zarówno tą zewnętrzną jak i wewnętrzną. Prawdziwym mistrz zostaje osoba, która ma w sobie determinację oraz siłę i wytrwałość do pracy nad sobą. Bez tych czynników człowiek poddałby się po napotkaniu kilku przeszkód.

Poniżej znajdziesz podstawowe czynniki różniące amatora od mistrza. Zapoznaj się z nimi i zastanów się czy Twój sposób myślenia i działania jest bliżej amatora czy mistrza. Kiedy to zrobisz to i zobaczysz, że myślisz w określony sposób, to nie krytykuj się i nie osądzaj. Spój raczej na to jak na wyznacznik gdzie teraz jesteś. Wiedząc gdzie jesteś wyznacz swój cel i skieruj się w jego kierunku. Nie próbuj zrobić tego w ciągu 1 tygodnia czy miesiąca, rozłóż to na kilka etapów, a następnie zacznij je realizować.

1. Amator tylko marzy – Mistrz ma wizję i działa.

Przeciętny człowiek dużo marzy, ale nigdy nie realizuje tych marzeń. Aby marzenie zostało zrealizowane trzeba mieć plan i trzeba zrobić wszystko, aby to osiągnąć. Mistrz ma wizję, ma plan i ma silną determinację do osiągnięcia tego co sobie wyznaczył.

2. Amator odczuwa stres i jest przez niego zawładnięty – Mistrz odczuwa wewnętrzny spokój i całkowite wyciszenie.

Kiedy zawodnik w trakcie zawodów odczuwa stres i presję osiągnięcia dobrego wyniku to tym samym obniża swoją zdolność do osiągnięcia bardzo dobrego wyniku. Mistrz natomiast wypracował w sobie zdolność do wznoszenia się ponad stres i zewnętrzne warunki, jest wolny od tego. Dzięki temu na samym starcie ma dużą przewagę nad resztą rywali.

3. Amator wierzy w to, że nie uda mu się zdobyć złotego medalu – Mistrz czuje się tak jakby był już złotym medalistą.

Jeżeli myślisz, że możesz coś osiągnąć to to osiągniesz. Jeżeli myślisz, że nie dasz rady to też tym samym tego nie osiągniesz. Mistrz jest pewny siebie, swoich zdolności, swojego przygotowania, swoje siły fizycznej i psychicznej, a zajęcie pierwszego miejsca jest tylko kwestią czasu.

4. Amator koncentruje się na problemie – Mistrz koncentruje się na jego rozwiązaniu.

Napotykając jakiś problem amator odczuwa, że świat podsuwa mu kłody pod nogi, że wszystko jest przeciwko niemu, że zawsze ma pod górkę. Czy aby na pewno? Wystarczy spojrzeć na to z innej perspektywy, tak jak to robi Mistrz. On widzi to jako kolejne kroki do wzniesienia się ponadto co już umie i to co już wie.

5. Amator pracuje sam – Mistrz korzysta z pomocy innych.

Prawdziwy Mistrz korzysta z pomocy innych osób, które pomagają mu stać się kompletnym zawodnikiem. Mistrz pracuje zarówno nad swoim ciałem jaki i umysłem ponieważ wie, że kiedy doświadczy harmonii i równowagi, to wtedy osiągnie optymalny stan swoich możliwości podczas zawodów i uzyska przewagę nad rywalami.

6. Amator jest kontrolowany przez emocje – Mistrz kontroluje i panuje nad emocjami.

Kiedy przed samym startem umysł i ciało amatora jest zaprzątnięte strachem, złością, gniewem, niepokojem lub innymi negatywnymi emocjami to tym samym stawia się na przegranej pozycji. Mistrz przygotowuje się przed zawodami, aby odczuwać wewnętrzny spokój i głębokie wyciszenie. Dzięki czemu może skoncentrować się zadaniu jakie ma do wykonania.

7. Amator rezygnuje z rozwoju dla poczucia bezpieczeństwa – Mistrz poświęca poczucie bezpieczeństwa dla rozwoju.

Przeciętny człowiek zawsze wybiera swoją strefę komfortu dlatego zadowala się przeciętnymi wynikami i osiągnięciami. Ponieważ w momencie, kiedy zacznie osiągać coraz więcej to będzie musiał opuścić to co zna i gdzie czuje się dobrze. To z kolei spowoduje, że doświadczy chwilowy brak poczucia bezpieczeństwa. Natomiast Mistrz jest gotowy pójść na całego ponieważ wie, że to jest jedyny sposób aby osiągnąć więcej niż do tej pory. Mistrz idzie cały czas do przodu, to tylko amatorzy zadowalają się tym co mają.

8. Amator koncentruje się na posiadaniu – Mistrz koncentruje się na byciu.

Zawodnik z dużym ego, koncentruje się tylko na posiadaniu medali i tytułów. Owszem może zajść daleko i osiągnąć wiele, ale nigdy nie zostanie Mistrzem. Mistrzem zostaje ten kto wzniesie się ponad ego. Jest to jednocześnie proste i trudne ale zawsze możliwe do osiągnięcia, dlatego mamy tak niewielu Mistrzów.

---

Powiedź mi czego pragniesz, a pokażę Ci jak to osiągnąć! Mariusz Probola

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Sukces to styl życia

Sukces to styl życia

Autorem artykułu jest Daniel Elrinius Wilczek


"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem."
Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.

"Jesteśmy tym, co w swoim życiu powtarzamy. Doskonałość nie jest jednorazowym aktem, lecz nawykiem."
Arystoteles

Właśnie tak. Jak widzisz sukces to nie jest jakaś nowa nauka. Od lat ludzie się tym zajmują. Prawda jest taka, że jak się naprawdę zagłębisz w Biblię, to ona też jest księgą sukcesu.
Kiedy pojawiłem się na Forexie miałem dwa cele. Zarobić bardzo dużo pieniędzy i to aby w przyszłości moje dzieci mogły mieć ojca. Znasz to prawda? Tato przyjdziesz? Nie muszę pracować. Przepraszam Cię synu ale mam konferencję. Córeczko wybacz ale szef mi nie chce dać wolnego itd. Szczerzę mówiąć nie wiem co mnie bardziej motywowało. Pieniądze czy wolność. Sądzę, że wolność. Bo przecież przez długi czas traciłem pieniądze a mimo to dążyłem do swojego celu. Ale dotarłem na miejsce. Zarabiam na Forexie.
I co dalej? Jak widzisz teraz mogę zająć się tym by uczyć ludzi o dobrobycie. By uczyć ich jak stawać się bogatym. Z Bogactwem zaraz kojarzą się pieniądze. A pamiętasz jak mówiłem o jedynym prawdziwej walucie? O wiedzy? Właśnie. Tylko ten świat jest tak ciekawie skonstruowany, że za odpowiednio wykorzystaną wiedzą zawsze idą pieniądze.
Davila powiedział kiedyś, że czytać książki, to pozwolić innym harować za siebie.
Nie ustawaj w rozwoju. Kontynuj rozwój. Bo jeśli utracisz wiedzę, to już nic innego nie będzie Ci potrzebne. Pamiętaj o tym.
Życzę wielu sukcesów i dziękuje Ci za wspólnie spędzony czas Daniel Wilczek (Elrinius)

P.S Przeprowadzono kiedyś symulację ekonomiczną. Według niej gdyby zebrać całe bogactwo świata, rozdać je porówno między wszystkich ludzi świata, to po roku sytuacja wróciła by do obecnej. Znowu byli by biedni i bogaci. Którym chcesz być?

---

www.finansowygeniusz.pl

Jak zacząłem zarabiać 10.534 miesięcznie

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl