27 sierpnia 2016

Power Point, czyli zapowiedź nudnej prezentacji?

Power Point, czyli zapowiedź nudnej prezentacji?


Autor: Olga Grabek2


Przygotowujesz prezentację w Power Point? Przeczytaj to, zastosuj i ciesz się udaną prezentacją!


Wielu osobom, które niejednokrotnie uczestniczyły w prezentacjach, na widok projektora i slajdów wykonanych w Power Poincie, reaguje co najmniej alergicznie. Objawy są zazwyczaj u wszystkich tych osób podobne:

• napady ziewania
• senność
• uczucie silnego znudzenia
• tendencja do "odpływania", czyli ucieczka w strefę marzeń i planów na przyszłość.

Co gorsza, grupa tych osób systematycznie się powiększa. Jest to spowodowane tym, że osoby przygotowujące prezentację zupełnie nie potrafią wykorzystać atutów tego dobrego programu prezentacyjnego. W zachwycie nad swoimi umiejętnościami, zapominają o odbiorcach swojej prezentacji i zamiast stawiać na funkcjonalność, prostotę i przejrzystość całości prezentacji, "przeładowują" ją nadmiarem treści, obrazów, wykresów. Wychodzi z tego różnobarwny chaos i zupełnie jak w czeskim filmie: "nikt nic nie wie".

Power Point jest doskonałym narzędziem, które może Ci pomóc w ciekawej i zrozumiałej dla odbiorców prezentacji tematu. To taki przewodnik dla Ciebie oraz dla słuchaczy, który krok po kroku przeprowadza przez najważniejsze treści. Ponad to Power Point pomoże odbiorcom w zapamiętaniu najważniejszych kwestii (jak obraz pomaga w odbiorze treści możesz przeczytać w artykule "2 ważne rzeczy, by słuchacze lepiej zapamiętali Twoją prezentację "). Power Point Ci pomoże, ale musisz przestrzegać kilku ważnych zasad, o których w skrócie piszę poniżej:

1.Tworząc slajdy kieruj się trzema zasadami: prostota, jasność i czytelność. Na slajdach nie umieszczaj całej treści swojego wystąpienia, tylko najważniejsze kwestie, najlepiej w formie łatwych do zapamiętania haseł.

2.Zadbaj o spójność graficzną prezentacji. W obrębie slajdu stosuj jedną czcionkę a nie kilka różnych. Dzięki temu zyskasz na czytelności. Power Point ma kilkaset (włącznie z tym co znajdziesz w Internecie) szablonów i wzorów tła do wykorzystania. To fantastycznie, ale Ty zdecyduj się na jeden wzór tła lub szablon w obrębie całej prezentacji. Twoi słuchacze mają być skupieni na treści a nie zachwycać się różnorodnością grafiki.

3.Nie funduj swoim słuchaczom skomplikowanych, zagmatwanych wykresów. Jeżeli już koniecznie musisz jakiś wykres pokazać, zadbaj o jego czytelność: jak najmniej cyfr!

4.Slajdy muszą współgrać z tym, co mówisz. Wyświetlaj slajdy tak, by pokrywały się z kwestiami, które akurat poruszasz.

5.Jeżeli zamierzasz wykorzystać Power Point w prezentacji, sprawdź przed wystąpieniem , czy sprzęt (rzutnik multimedialny, laptop) działa. Wiele stresu może Ci dostarczyć komputer, który nie chce się uruchomić lub rzutnik, który wyświetla tylko czerwony napis "Error".

To najważniejsze kwestie, na które musisz zwrócić uwagę, jeżeli chcesz posługiwać się Power Pointem i zarazem nie urządzać swoim słuchaczom konkursu ziewania.

Power Point ma jeszcze inną bardzo cenną zaletę: jest prosty w użyciu. Dodawanie i projektowanie poszczególnych slajdów to świetna zabawa i robi się to całkiem intuicyjnie, nawet jeżeli nie jesteś guru komputera. Darmowy, multimedialny kurs po najważniejszych jego funkcjach znajdziesz na stronie Microsoft: Przykład tworzenia prezentacji .

Jeżeli jesteś zagorzałym wrogiem Microsoft możesz skorzystać z darmowych aplikacji podobnych do Power Point. Oferują one zbliżoną funkcjonalność, ale są darmowe. Przykładem może być jeden ze składników darmowego pakietu biurowego OpenOffice - Impress.

Olga Grabek, trener NLP, prowadzi autorskie szkolenia z zakresu skutecznej komuniakcji, wystąpień publicznych i prezentacji, automotywacji. Więcej na stronie: http://www.arkana.edu.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Nauczyciel, trener, mentor

Nauczyciel, trener, mentor


Autor: Piotr Peszko


Termin nauczyciel (nauczycielka) – to odpowiednio przygotowany specjalista do prowadzenia pracy dydaktyczno-wychowawczej (nauczającej) w instytucjach oświatowo-wychowawczych, szkołach, przedszkolach, na kursach oraz w innych placówkach pozaszkolnych.


Z historycznego punktu widzenia termin nauczyciel obejmował i obejmuje również nauczycieli prywatnych, tj. mentorow, dozorców, guwernerów, korepetytorów. Funkcję „nauczyciela” w dzisiejszych czasach może pełnić książka, telewizja, czasopisma, film, koncert.

Nauczyciel to także wychowawca i pracownik pedagogiczny związany ze szkolą lub placówką oświatowa, a także w placówkach wychowawczych, opiekuńczo- wychowawczych, leczniczych, leczniczo-wychowawczych i leczniczo- opiekuńczych, w zakładach poprawczych, schroniskach dla nieletnich, w ośrodkach metodycznych.

W dziejach każdego narodu spotykamy się z zawodem nauczycielskim. Poczynając od okresu dzikości – gdzie brak jest danych historycznych do bardziej cywilizowanego rozwoju. Należy jednak przypuszczać, że podobne potrzeby życiowe, warunki społeczno-gospodarcze powodowały do siebie zbliżone zasady organizacji.

Początki zawodu nauczyciela giną w mrokach dziejów. Wychowanie bowiem powiązane jest nie tylko z opieką nad potomstwem ale również z przygotowaniem dziecka do życia społecznego. Tę funkcję w prymitywnych strukturach społecznych spełniała starszyzna rodowa, magowie, kapłani. Byli nośnikami wiedzy, którą przekazywali nowym pokoleniom.

Najstarszy w dziejach - nauczyciel chiński rozpoczął swój zawód około 2200 lat p.n.e. i od razu został urzędnikiem państwowym stojącym wysoko w hierarchii społecznej. Jego pozycja zależała od ich wykształcenia (największe zaszczyty posiadał, zatem kto przeszedł trudny 3 stopniowy egzamin naukowy).

W Indiach społeczeństwo było podzielone według religijnych- zasad świętych ksiąg Wed, na odcięte od siebie kasty. Tylko najwyższa z nich- kapłańska zwana braminami miała dostęp do kultury i wiedzy. Objaśniali oni przepisy ksiąg świętych, ustalali zasady moralne, pisali dzieła naukowe. Podobnie w Mezopotamii i Egipcie kapłani zajmowali je się nauczaniem.

U Żydów nauczyciel staje się rzeczywistym wychowawcą narodu, obrońcom i stróżem tradycji narodowej- nauczanie stanowiło urząd święty.

Na ziemiach greckich zawód nauczyciela pojawia się w 9 i 8 wieku p.n.e. jest nim wędrowny śpiewak- aoid, uznawany w tym czasie za mędrca. Zajmował się tylko nauczaniem synów królewskich, a natomiast wychowanie spoczywało na rodzinie.

W okresie „oświecenia greckiego” czytanie i pisanie stało się bardziej powszechne i tanie. Mogli z niego korzystać wszyscy, z stąd też status takiego nauczyciela był niski. Funkcje tą często wypełniali niewolnicy.

W Rzymie był nim niewolnik-wyzwoleniec, którego nazywano pedagogiem - pedagogus - prowadzący chłopca. Wychowaniem młodzieży w Sparcie zajmował się każdy dorosły obywatel, a nie niewolnik. Większym autorytetem społecznym cieszyli się nauczyciele (tzw. nauk wyższych - filozofii i retoryki). Posiadali też dość wysokie dochody. Początkowo jedynie u sofistów fakt przyjmowania zapłaty za nauczanie (mądrości i cnoty) stawiało ich niżej niż wolnych. Filozofowie owego czasu i ich szkoły (Sokratesa, Platona, akademii platońskiej, Arystotelesa i jego lykejonu) uprawiający „naukę dla nauki’ w sposób amatorski zajmowali wysoką pozycję społeczna. Sztukę nauczania traktowano raczej jako „ dar”.

Wysokie wymaga nauczycielom stawiał Kwintylian, żyjący w I wieku naszej ery. Głosił on pogląd, iż nauczyciel powinien być dobrze przygotowany pod względem naukowym i metodycznym, również do nauczania elementarnego. Był zwolennikiem szkoły publicznej a nie prywatnej. Wydał dzieło” O wychowaniu mówcy”.

Po upadku Cesarstwa Rzymskiego, stopniowo, choć z początkowym oporem kościół zaczął zwracać uwagę na kształcenie młodzieży. Pracą tą zajęły się klasztory - nauczycielem był zakonnik.
W VII wieku rozpoczęto kształcenie kleru. Szkołą kierowali biskupi, później scholastycy.

W XII wieku powstają uniwersytety, najwcześniej w Bolonii, Paryżu i Oxfordzie. Na uniwersytetach istniały 3 zasadnicze fakultety teologiczny, medyczny i prawny, nadające stopień doktorów uprawniające do nauczania oraz wydział filozoficzny poświęcony 7 sztukom wyzwolonym (gramatyka, retoryka, dialektyka, arytmetyka, muzyka, astronomia i geometria) dające stopień magistra, co również oznaczało uprawnienia nauczyciela. W okresie renesansu rozwija się kształcenie nauczycieli do nauczania średniego i elementarnego. Nauczyciele ci byli niedoceniani, wyśmiewani w satyrach. W dalszym ciągu nie było dydaktyki.

Znacznie później, bo w XVII i XVIII wieku powstają założone przez jezuitów tzw. Braci Szkółek Chrześcijanskich, pierwsze seminaria nauczycielskie przygotowujące nauczycieli do nauczania elementarnego i średniego. Twórcą pierwszego seminarium jezuickiego był Jan Chrzciciel de la Salle. W seminarium uczono w języku ojczystym i dopuszczano świeckich. Wcześniej, bo w XV wieku organizatorem życia humanistycznego we Włoszech był Vittorino da Feltre, XVI – Johan Sturm. Ten ostatni założył w Strasburgu gimnazjum, którym kierował przez 45 lat.

XVII wiek to okres działalności wybitnego pedagoga Jana Amosa Komeńskiego- twórcy systemu pedagogicznego. Domagał się on powszechnego nauczania i wychowania. Opracował system jednolitego szkolnictwa dla całej ludności, a dydaktyka zaczęła rozwijać się na podstawach naukowych. Dokonał analizy procesu nauczania i określił nowe podstawowe zasady nauczania. Twierdził, iż proces nauczania by był skuteczny musi opierać się na znajomości procesu poznania ludzkiego i kształtowania rzeczywistości. Tak ambitne założenia pedagogiczne wymagały odpowiednio przygotowanych do nauczania -nauczycieli, co wiązało się ze stworzeniem zakładów kształcenia nauczycieli.

Komisja Edukacji Narodowej powstała w Polsce 14.10.1773 roku i była państwową naczelną władza szkolna, niezalezna od czynników kościelnych. Fundusze na jej działalność pochodziły z przejętych przez państwo dóbr pojezuickich. Powołana przez sejm Rzeczypospolitej stanowla jak gdyby ministerstwo oświaty. KEN tworzy stan akademicki – pierwszy w Europie zawodowy związek zrzeszający profesorów i nauczycieli szkol średnich. Komisja Edukacji Narodowej powołuje przy wileńskiej i krakowskiej Szkole Głównej studia dla kandydatów do stanu akademickiego. Troszczy się o przygotowanie nauczycieli do szkol parafialnych, wytycza wskazówki dla nauczycieli wiejskich, tworzy seminaria, wydaje napisaną przez Piramowicza w 1787 roku „ Powinności nauczyciela”.

Oświecenie wnosi zrozumienie kwestii specjalnego przygotowania nauczycieli do każdego szczebla nauczania. Zawód nauczycielski powstaje jako zawód świecki.

XIX wiek wnosi kształcenie kształcenie nauczycieli dla szkol początkowych w seminariach nauczycielskich- sato zakłady typu średniego. Pierwszym organizatorem i dyrektorem seminarium nauczycielskiego w Niemczech był Adolf Disterweg - zwolennik Pestalozziego (stworzył podstawowy system kształcenia nauczycieli do szkol średnich.
Disterweg utworzył seminaria w Dusseldorfie i Berlinie, był autorem „Przewodnika dla nauczycieli niemieckich” 1834. Dbał o kształcenie i doskonalenie nauczycieli oraz dbał o ich zawodowe interesy.

W tym samym czasie w Księstwie Poznańskim, na terenie Wielkopolski działa E. Estkowski- organizator i ideolog nauczycielstwa polskiego, twórca seminarium nauczycielskiego w Poznaniu oraz autor” Planu urządzenia” tegoż seminarium. Założył również „Towarzystwo pedagogiczne” w Poznaniu,1848r był tez twórca i redaktorem pierwszego polskiego czasopisma pedagogicznego „Szkoła polska”.

Powstające w drugiej połowie XIX wieku liczne seminaria reprezentowały różny poziom nauczania; wiodącymi były seminaria galicyjskie.

Seminaria nauczycielskie dawały wykształcenie na poziomie zbliżony do średniego - były to średnie szkoły zawodowe pedagogiczne. Nie dawały jednak uprawnień do dla dalszego kształcenia uniwersyteckiego. Przyszli nauczyciele poznawali pedagogikę (dydaktykę), psychologie jak również przedmioty szkoły elementarnej. Natomiast absolwenci uniwersytetów mogli nauczać w szkołach średnich (gimnazjach). Istniała wiec duża dysproporcja miedzy nauczycielem gimnazjum a nauczycielem ludowym.

Twórca pedagogiki „naukowej” w XIX wieku w Niemczech był Johan Friedrich Herbart, profesor uniwersytetu w Królewcu, gdzie utworzył uniwersyteckie seminarium pedagogiczne dla kształcenia nauczycieli szkol średnich i wyższych oraz przy nim szkole ćwiczeń (lekcje próbne). Pedagogikę swa oparł na etyce i psychologii, a wiec nauczyciel by mógł uczyć oprócz umiejętności dydaktyki wychowawczej powinien mieć przygotowanie pedagogiczne i psychologiczne. Twierdził, ze poznanie samego przedmiotu nauczania to za mało.

Podsumowując XIX wiek można powiedzieć, iż rośnie ranga i status społeczny nauczycieli. Nauczyciele staja się urzędnikami państwowymi, powoływanymi przez organa państwa, otrzymują emeryturę. Rośnie prestiż zawodowy tej profesji.

Wiek XX wnosi rozwój nauk pedagogicznych i psychologicznych, zostaje ”odkryte dziecko” a jednocześnie również „odkryto nauczyciela”. W sposób rewolucyjny określono prawa dziecka, zapewniono mu pełny rozwój indywidualny, uznano jego prawa jak również sprecyzowano rolę i zadania nauczyciela. Rozwijają się badania nad osobowością nauczyciela, talentem i zdolnościami wychowawczymi. Gwałtowny rozwój naukowo-techniczny, gospodarczy i kulturalny wymaga obecnie od nauczyciela stałego podnoszenia poziomu wykształcenia w celu nadążenia za gwałtownie zachodzącymi zmianami. Szkolnictwo ma obecnie wyznaczony za główny priorytet – dostarczanie społeczeństwu wysoko wykwalifikowanych obywateli. Edukacja staje się w głównej mierze przygotowaniem do zawodu.

Ułatwiać to ma cybernetyzacja i technizacja procesów dydaktycznych w nowoczesnej szkole. Coraz częściej mówi się o dydaktyce nie jako o „sztuce” i nie jako o teorii nauczania i kształcenia, lecz jako o technologii nauczania. Sprawę komplikuje współczesny wymóg ustawicznego kształcenia się przez całe życie w celu nadążenia za gwałtownym postępem naukowo-technicznym. Wyraża to idea edukacji permanentnej.

Współcześnie od nauczyciela wymaga się, aby był dobrym specjalistą, budził w młodzieży zainteresowania, umiał korzystać w pracy z ułatwień, jakie daje postęp naukowo-techniczny, chciał i był animatorem różnych poczynań edukacyjno-kulturalnych, miał wyrobiona otwartą postawę, sam prezentował wartościową osobowość, chciał i był życzliwym doradcą zarówno uczniów jak i rodziców. I przede wszystkim był trenerem, osobą motywującą do pracy.


http://www.e-trener.org Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

22 lipca 2016

Dlaczego tylko niektórzy potrafią stworzyć porywającą prezentację?

Dlaczego tylko niektórzy potrafią stworzyć porywającą prezentację?


Autor: Olga Grabek2


Z pozoru nietrudne wystąpienie, zazwyczaj z góry znasz jego temat, a jednak mało kto potrafi przygotować i przedstawić naprawdę interesującą prezentację. Dlaczego tak się dzieje? Poznaj sekret, dzięki któremu Twoje prezentacje będą spójne i interesujące dla słuchaczy.


Ostatnio przeprowadziłam sondę wśród osób w różnym wieku i o różnym doświadczeniu zawodowym, dotyczącą prezentacji, w których do tej pory uczestniczyli. Pierwsze pytanie, jakie zadałam respondentom brzmiało:

„Biorąc pod uwagę wszystkie prezentację, w jakich brałeś/brałaś udział, oceniasz, że były one:

- błyskotliwe, na pewno nie zapomnę ich do końca życia
- interesujące, zapamiętałem/zapamiętałam wiele informacji
- raczej interesujące, ale gorzej z zapamiętaniem informacji
- raczej nudne i niewiele z nich wyniosłem/wyniosłam
- trudno mi ocenić, większą cześć przespałem/przespałam.

Drugie pytanie brzmiało:

„Czy któraś z prezentacji, zdecydowanie odbiega od Twojej średniej oceny ( w sensie pozytywnym), czyli była zdecydowanie lepsza i bardziej interesująca od pozostałych?”

Biorąc pod uwagę moje własne doświadczenie, właściwie wyniki tej sondy niezbyt mnie zaskoczyły.

Na 96 osób, które wzięły udział w ankiecie:

0% uznało, że wszystkie obejrzane prezentacje były błyskotliwe,
5% uważa, że były one interesujące,
43% uznało, że były one raczej interesujące, ale zapamiętanie większości informacji sprawiło im kłopot,
40% uważa, że były one raczej nudne i niewiele z nich wynieśli,
12% nie jest w stanie ich ocenić, bo podziałały na nich usypiająco.

Sytuacji nie poprawiło pytanie numer dwa. Zaledwie 2% ankietowanych odpowiedziało, że chociaż jedna wśród wszystkich prezentacji, w które obejrzeli i wysłuchali, była zdecydowanie wyróżniająca się (w sensie pozytywnym) od pozostałych.

Co sprawia, że tak wiele prezentacji zupełnie nie przemawia do słuchaczy, że większość z nas na sam dźwięk słowa „prezentacja” ma skojarzenia: nuda, przymus, zmarnowany czas?

Oczywiście na sukces porywającej prezentacji składa się kilka ważnych czynników. Jest jednak jedna bardzo ważna zasada, prosta, ale istotna, bez której nie uda Ci się zdobyć uwagi słuchaczy, a tym samym nie zapamiętają Twojej prezentacji i ocenią ją jako nudną i mało zrozumiałą. Za chwilę zdradzę Ci sekret, dzięki któremu możesz sprawić, że Twoje prezentacje będą błyskotliwe, ciekawe i zrozumiałe dla słuchaczy.

Pierwszą rzecz jaką powinieneś zrobić szykując treść prezentacji jest wymyślenie Myśli Przewodniej. To jest jedno, dwa zdania, w których zawierasz meritum całej prezentacji i przekazujesz swoim słuchaczom komunikat:

„O tym jest ta prezentacja i to jest to, na czym mi zależy byście zapamiętali”.

Dzięki Myśli Przewodniej od razu ukierunkowujesz swoją wypowiedź i znacznie ułatwiasz przyswajanie informacji swoim słuchaczom. Po prostu wiedzą, co jest najistotniejsze w Twojej wypowiedzi. Zobaczysz również, że Myśl Przewodnia jest również dużym ułatwieniem podczas tworzenia prezentacji: jest niczym kompas, który wskazuje Ci właściwy kierunek, jakim masz podążać, by osiągnąć zamierzony cel. Dzięki niej łatwo uporządkujesz treści, które chcesz przekazać, podkreślisz te najważniejsze, a pozbędziesz się tych zbędnych.

Skoro już wiesz, jak wiele korzyści możesz odnieść stosując w prezentacji Myśl Przewodnią, zastanówmy się, w jaki sposób możesz ją stworzyć. Procedura jest prosta, ale wymaga od Ciebie chwili wolnego czasu i koncentracji. Potrzebujesz około godziny czasu, kiedy będziesz miał ciszę i spokój. Przygotuj czystą kartkę papieru a następnie zadaj sobie dwa pytania:

1.Jaką konkretną myśl (pomysł, idee) chcę przekazać moim słuchaczom podczas prezentacji?
2.Jaką konkretną myśl (pomysł, idee) chcę, by słuchacze mojej prezentacji przekazali osobom, które w niej nie uczestniczyli? (Po prostu wyobraź sobie, że uczestnik Twojej prezentacji ma w 2-3 zdaniach przekazać koledze, o czym mówiłeś).


i…… to tyle. To wszystko. Wymaga trochę czasu (godzina, dwie), skupienia i chwili spokoju, ale to nie jest zbyt duża cena za udaną i porywającą prezentację.

Tutaj bardzo ważna uwaga! Myśl Przewodnia nie jest hasłem reklamowym, więc nie wymyślaj intrygującego sloganu. Jest ona wyrazem Twojego mocnego, zdecydowanego stanowiska na konkretny temat. Tego właśnie oczekują od Ciebie słuchacze. Silnego zdania na zadany temat. Uwierz mi, że nic tak nie przekonuje słuchaczy, jak zdecydowanie i pewność siebie mówcy.

Aby ułatwić Ci zrozumienie czym jest Myśl Przewodnia w prezentacji, pozwól, że posłużę się tutaj własnym przykładem. Niedawno miałam okazję prowadzić dla nauczycieli prezentację na temat mechanizmów zapamiętywania i mnemotechnik. Tworząc prezentację założyłam sobie, że moim słuchaczom chcę przede wszystkim pokazać, jak niesamowite są możliwości naszej pamięci i że każdy z nas dzięki odpowiedniemu treningowi może mieć pamięć doskonałą. Myślą Przewodnią tej prezentacji było następujące stwierdzenie:

„Nie masz złej pamięci. Możesz mieć tylko pamięć dobrze lub źle wyćwiczoną”

Po prezentacji rozgorzała dyskusja na temat pamięci, wiele osób podchodziło do mnie i pytało, w jaki sposób mogą ćwiczyć swoją pamięć. To był dla mnie najlepszy dowód na to, że ta Myśl Przewodnia wywarła na moich słuchaczach wrażenie i osiągnęłam mój cel.

Jak widzisz wcale nie potrzeba górnolotnych słów, ani pracochłonnych zabiegów, by wywrzeć wrażenie na swoich słuchaczach. Po prostu weź kartkę papieru, poświęć trochę wolnego czasu i stwórz mocną, wymowną Myśl Przewodnią dla swojej prezentacji.
Olga Grabek, trener NLP, prowadzi autorskie szkolenia z zakresu skutecznej komuniakcji, wystąpień publicznych i prezentacji, automotywacji. Więcej na stronie: http://www.arkana.edu.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Dlaczego tak wiele osób ekscytuje się NLP?

Dlaczego tak wiele osób ekscytuje się NLP?


Autor: Olga Grabek2


NPL - moda, sekta, manipulacja, sposób na życie i rozwój osobisty? Swobodne rozważania o istocie i zastosowaniu NLP w życiu.


Mężczyzna siedzi przy stole, je zupę z talerza. Obok siedzi kobieta, ogląda kolorowe pismo i rozmarzonym głosem mówi: „Ach, Zamachowski, jakiż on przystojny i te oczy….Taki męski, taki władczy”. Mężczyzna zniecierpliwiony zrywa się od stołu i krzyczy: „Zamachowski, Zamachowski wszędzie Zamachowski. Otwieram gazetę Zamachowski, włączam telewizor Zamachowski” idzie do kuchni, chwyta za drzwi od lodówki i mówi: „Niedługo lodówkę otworzę i tam też będzie Zamachowski”. Otwiera drzwi lodówki a tam autentycznie siedzi skulony Zbigniew Zamachowski i mówi: „Dzień dobry!”

Zapewne podobnie jak w tym skeczu (niestety nie pamiętam, jaki to był kabaret) czuje się człowiek, gdy wejdzie do każdej większej księgarni w Polsce i zajrzy m.in. do działu „Psychologia” lub „Rozwój osobisty” albo np. „Motywacja” czy „Sprzedaż i reklama”. Wszędzie NLP (programowanie neurolingwistyczne):

- NLP. Wprowadzenie do programowania neurolingwistycznego.
- NLP w biznesie
- NLP dla szefa, czyli jak osiągać cele przy pomocy innych ludzi
- NLP i skuteczne sprzedawanie
- NLP i zdrowie
- NLP w związkach
- Sukces sprzedaży bezpośredniej z NLP
………………………

To tylko przykładowe tytuły, pod którymi uginają się półki w księgarniach.

Siadamy do komputera. Wpisujemy do przeglądarki „NLP” – wynik: 3,140,000 stron. No i jeszcze Ci znajomi, którzy byli na treningu NLP i na pytanie dlaczego są tacy szczęśliwi podekscytowani konspiracyjnym tonem odpowiadają, że „Właśnie odpalili sobie kotwicę”.

Odpowiedzmy sobie zatem na pytanie dlaczego ludzie są tak bardzo podekscytowani NLP, że piszą o tym tyle książek, że powstają coraz to nowe strony dotyczące tego tematu i że nie brakuje chętnych na treningi NLP.

Chciałabym byś sobie przypomniał jakieś zdarzenie ze swojego życia, w którym odniosłeś sukces lub gdy zrobiłeś coś tak dobrze, że rezultat przerósł Twoje oczekiwania, że byłeś zachwycony swoim postępowaniem a duma aż Cię rozpierała. Chciałabym, abyś to sobie dokładnie przypomniał, wszystkie szczegóły tej sytuacji:

- co widziałeś
- co słyszałeś
- co czułeś?

Przyjemnie prawda? Zapewne nieraz zastanawiałeś się, jak to się stało, że akurat to Ci się udało. NLP daje Ci możliwość zrozumienia i odwzorowania Twoich własnych sukcesów, tak abyś mógł częściej doświadczać takich momentów, jak ten, o którym pomyślałeś. NLP to narzędzia, które odpowiednio użyte pozwolą Ci odkryć i rozwijać Twoje naturalne zdolności, a także wydobywać to, co w Tobie i w innych najlepsze.

Jak to wygląda w praktyce? Miałam kolegę Tomka, który miał bardzo obniżoną samoocenę. Uważał, że jest życiowym pechowcem. Całym sobą komunikował światu swoją sytuację: oczy wbite w ziemię, przygarbiony, zrezygnowany. Żal mi go było, bo wiedziałam, że jest wspaniałym grafikiem, że ma talent, ale z takim myśleniem o sobie samym, nigdy nie osiągnie sukcesu. Opowiedziałam mu o technice NLP pozwalającej na podwyższenie samooceny i poczucia własnej wartości. Tomek nawet chętnie się zgodził na ćwiczenia, bo sam zorientował się, że potrzebuje pomocy. Technika była prosta, wymagała tylko systematyczności i przywoływania w wyobraźni sukcesów, które w życiu odnieśliśmy. Tomek początkowo opornie przypominał sobie, co mu się w życiu udało, ale ku mojemu zdumieniu ćwiczył z niesłabnącą determinacją. Nie widzieliśmy się chyba ze 3 miesiące, ale ostatnio przypadkiem „wpadliśmy na siebie” na mieście. Niesamowite! Ledwo go poznałam: uśmiechnięty, wypoczęty (właśnie wrócił z wycieczki z Egiptu). Powiedział (dosłownie), że jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie: dostał dobrze płatną pracę jako grafik komputerowy, przeprowadził się do nowego mieszkania, odnowił kontakty z przyjaciółmi. I tylko zapytał czy mogę mu jeszcze pokazać jakąś sztuczkę (dosłowny cytat) NLP, bo jeszcze chce parę rzeczy w życiu zmienić:)

Zobaczmy, co jeszcze daje NLP. Przypomnij sobie chwile, kiedy nie możesz się do czegoś zmobilizować (np. nauka języka, uprawianie sportu, dzwonienie do klientów) Wiesz, że musisz lub powinieneś to zrobić, ale mimo wszystko nie lubianą czynność odkładasz w czasie. Masz to wspomnienie? NLP daje Ci m.in. możliwość zmiany swojego nastawienia np. wykonując bardzo przyjemną technikę - Analiza kontrastowa motywacji. Dzięki niej możesz dowolnie kształtować swoją postawę np. wywoływać w sobie stan dużej motywacji do czynności, do których do tej pory nie mogłeś się zmobilizować. Ja zawsze stosuję tę technikę rano, robię sobie taki mini trening NLP-owy. Dzięki temu od roku, codziennie rano regularnie biegam;)

Czy już zastanawiasz się, jak bardzo NLP może zmienić Twoje życie?

Dzięki NLP możesz sam decydować, jak się zachowasz w danej sytuacji. Już nie MUSISZ reagować nerwowo w korkach ulicznych, denerwować się przed ważną rozmową lub wystąpieniem, bo przecież na te same sytuacje MOŻESZ reagować spokojem i rozluźnieniem. NLP daje wolność wyboru, co do Twoich reakcji i co do Twoich myśli.

NLP to także nowa jakość Twoich kontaktów z innymi ludźmi. Wyobraź sobie, że rozmawiasz teraz ze swoim najlepszym przyjacielem/przyjaciółką lub z osobą, z którą świetnie się na co dzień dogadujesz. Często o takich ludziach mówimy, że „nadają na tej samej fali co my”. Przypomnij sobie jak się wtedy czujesz (być może przepełnia się uczucie szczęścia, wewnętrznego spokoju lub jakieś inne przyjemne uczucie), co widzisz i co słyszysz. Pomyśl, że NLP daje Ci możliwość nawiązania takiego kontaktu, takiego porozumienia z KAŻDYM rozmówcą. Gdy zaczynasz stosować rapport, odkrywać systemy reprezentacji czy metaprogramy swoich rozmówców, sprawiasz, że ludzie lubią z Tobą rozmawiać, że czują się dobrze w Twojej obecności.

Wobec tego pomyśl, jak mogłoby się zmienić Twoje życie, gdybyś posiadał umiejętności skutecznego porozumiewania się z każdym człowiekiem?

Specjalnie na koniec zostawiłam jeszcze jedną rzecz, coś z czym NLP jest chyba najczęściej kojarzone – perswazja. Rzeczywiście w NLP sporo miejsca poświęca się na umiejętności wpływania na innych ludzi, odkrywania ich przekonań i wartości. Stąd często rzucane oskarżenia, że NLP to manipulacja, że jest nieetyczne. No cóż, NLP to tylko pewne narzędzia, które ludzie mogą stosować etycznie lub nie. Wszystko zależy od człowieka i wyznawanych przez niego wartości. Nóż też jest narzędziem, które może służyć albo do pokrojenia chleba i nakarmienia głodnych albo do popełnienia przestępstwa. Wszystko zależy od tego w czyich jest rękach….

Zapewne orientujesz się już, że bardzo trudno jest jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, co tak naprawdę ludzi ekscytuje w NLP, bo każdy znajduje tu coś, co w jego życiu jest przydatne: przywoływanie pozytywnych stanów (m.in. motywacji, pewności siebie, poczucia wartości), zmianę przekonań, swoich zachowań i reakcji na różne sytuacje, język perswazji, skuteczną komunikację itd. Na pewno ludzi, którzy stosują NLP łączy jedna rzecz: TO DZIAŁA, niezależnie od tego w jakiej dziedzinie życia to stosujesz i dzięki temu możesz dokonać wielu pozytywnych zmian w sobie oraz w innych ludziach. Dlatego tak wiele książek o tym napisano (i na pewno jeszcze wiele się ukaże), dlatego jest tyle stron internetowych o NLP, a ludzie z fascynacją będą opowiadać o tym, jakie rezultaty osiągają dzięki zastosowaniu tych prostych technik.
Olga Grabek, trener NLP, prowadzi autorskie szkolenia z zakresu skutecznej komuniakcji, wystąpień publicznych i prezentacji, automotywacji. Więcej na stronie: http://www.arkana.edu.pl Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Na radykalnym szlaku

Na radykalnym szlaku


Autor: marcin kurnik


Kiedy po raz pierwszy zetknąłem się z książką „Radykalne Wybaczanie” nie wiedziałem, że staję właśnie na ścieżce, która jest w stanie wyprowadzić mnie z krainy ofiar...


Pierwszy arkusz, który wypełniałem był jak szlak namalowany na drzewie, początek szlaku, początek drogi do ukochania siebie. Nie było mi łatwo przyjąć zasady przedstawione w książce. Odrzucić bycie ofiarą do której tak bardzo się przywiązałem. Zapomnieć o pytaniu dlaczego ja?, dlaczego mnie to spotyka? Spróbować być tu i teraz, z ufnością przyjmować to co niesie nowy dzień.

Mój pierwszy warsztat pamiętam doskonale mimo, że wiele zrobiłem, mimo wielu zmian jakie wydarzyły się w moim życiu. Był kolejnym wielkim krokiem na radykalnej drodze. Poczułem się lżejszy o kilka ton. Ciężar krzywd, doznanych i wyrządzonych, często zupełnie nie świadomych – spadł. Negatywny ładunek został zdetonowany. Pamiętam, bo byłem wtedy gotów rozstać się z tym przygniatającym ciężarem. Dość miałem udawania, że jest dobrze. Chciałem by było dobrze i to właśnie dostałem.

To co dała mi wtedy grupa: energia, wsparcie, współodczuwanie było niezapomnianym doznaniem. Każdy z uczestników stał się dla mnie bratem w moim i ich cierpieniu. Okazało się że nie jestem sam na sam z całym światem.

Za każdym razem gdy jestem na warsztacie to właśnie grupa kieruje energią. Decyduje co chce zmieniać. Trener jest jak mapa z pomocą której nie pogubimy szlaku. A każdy sam decyduje jaką drogę obierze czy pójdzie łatwym czy trudnym szlakiem. Co zabierzemy w podróż decydujemy sami. To też było dla mnie i ciągle jest niesamowite zabieram tyle ile jestem w stanie unieść. Choć czasem ciężar wbija się w plecy wgniata w ziemię, to przy pomocy kilku prostych narzędzi idę i docieram do celu. A celem jest wybaczanie.
Wybaczanie przybliża do miłości – i nie jest to żadne odkrycie, czy też kolejna z mądrości.

Obserwując siebie, uczestników warsztatów – dane mi jest dostrzegać piękno pojawiające się na twarzach. Uśmiech pojawiający się w miejsce zakłopotania lub zmęczenia. Miłość do siebie samego daje wyrozumiałość wobec tego co robię i kim się staje. A kiedy sam z sobą zaczynam się lepiej czuć i innym jest ze mną łatwiej. Miłość powraca na właściwe sobie miejsce.

Radykalny szlak – tak sobie nazwałem drogę którą odbywam za każdym razem ruszając z krainy ofiar do krainy miłości, szczęścia, radości czy ukojenia. Na szlak wyruszam za każdym razem gdy ktoś lub coś pokazuje mi, w którym miejscu siebie, nie jestem szczęśliwy. Zabieram wtedy tę cząstkę i ruszam korzystając niczym alpinista z odpowiednich narzędzi. Piszę arkusz, robię 4 kroki, albo korzystam z treningu indywidualnego, czy warsztatu.



Lubię porównywać radykalne z wyprawą w góry. Moment w którym osiągam szczyt idąc, jest taki sam właśnie. Z góry to na co patrzę jest takie małe, błahe. Z góry nabiera piękna całego krajobrazu. Nieważne, że kiedy zejdę na dół mogę zobaczyć znów mniej barwnie, ważne bym pamiętał, że to jest maleńka cząstka pięknego świata, który już znam. Ważne jest, że wiem ,że ja sam jestem cząstką tego piękna.

To właśnie odczuwam, tę świadomość bycia całością, pięknego krajobrazu wraz z uczestnikami warsztatu. Za tę świadomość dziękuje za każdym razem.

Na radykalnym szlaku spotykam coraz to więcej świadomych siebie wędrowców. Są to spotkania z ludźmi niezwykle odważnymi. Idącymi na spotkanie ze swoim bólem, krzywdą i urazami. Idącymi zobaczyć coś więcej, dostrzec piękno wszechświata.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.