31 października 2018

Słuchaj i myśl

Słuchaj i myśl


Autor: Daniel Karwicki


Słuchanie i myślenie to z pewnością dwie bardzo istotne umiejętności w życiu. Skoro człowiekowi dany został dar słyszenia – i zdecydowana większość ludzi może się nim cieszyć – to warto byłoby go wykorzystać mądrze. Z uważnym słuchaniem w parze powinno iść także myślenie nad tym, co się usłyszało tylko…


…jak to naprawdę wygląda w rzeczywistości? W zdecydowanej większości przypadków u ludzi występuje zakłócona komunikacja pomiędzy tym, co usłyszeli i myśleniem; można też powiedzieć, że często nawet ona nie występuje. Nie odbierz tego źle, ponieważ moim zadaniem nie jest uprawianie tutaj jakiejś krytyki wobec ludzi. Pragnę raczej zwrócić uwagę na to, dlaczego tak się dzieje i co można zrobić, żeby tego uniknąć.

Słuchaj i myśl przy okazji.

W naszej kulturze – i nie mam na myśli tylko i wyłącznie naszego kraju – panuje pogląd, że trzeba zawsze słuchać się tego i tamtego, takich i tamtych itd. jeśli chce się wyrosnąć na dobrego człowieka, osiągać sukcesy, mieć dobre relacje z ludźmi, nabyć wiedzę itp. O ile wszelkiego rodzaju mentorzy, ludzie, którzy nas wspierają i są przy nas w naszym życiu, są bezcenni i są prawdziwym skarbem tak już przekonanie, że należy tylko i wyłącznie słuchać tego, co mają do powiedzenia i nie zastanawiać się nawet nad tym lub jeszcze gorzej, przypadkiem nie próbować kwestionować niczego, nie jest już do końca dobrym rozwiązaniem. Opisując to, nie mam na myśli propagowania jakiegoś buńczucznego zachowania jedynie po to, żeby się przeciwstawiać komuś itp. Chodzi o to, żeby włączyć w to wszystko proces myślowy. O ile same porady i wiedza od kogoś są cenne – jeśli ich źródło jest godne zaufania i jest rzetelne – tak warto przy okazji użyć myślenia i zastanowić się, czym jest dla Ciebie to, co słyszysz. Masz wszelkie prawo zgodzić się z tym, co od kogoś usłyszałeś lub nie. Masz też prawo do wyciągania własnych wniosków, zadawania pytań, a nawet jeśli coś Ci nie pasuje do kwestionowania tego – i wcale to nie oznacza, że nie doceniasz wartości tego, co słyszysz, tylko oznacza to, że Twoje myślenie zaczęło działać. Jeśli człowiek nie myśli nad tym, co usłyszał, nie rozważa tego, nie wyciąga własnych wniosków, tylko przyjmuje bezwiednie to, co ktoś mówi, to jak można powiedzieć, że w ogóle działa w jego przypadku myślenie? Prawda jest taka, że odstawił je na bok a ktoś inny myśli za niego. Ten, którego słucha.

Inną sprawą powodującą zakłócenie pomiędzy słuchaniem i trzeźwym myśleniem jest tzw. paplanina. Ludzie generują masę hałasu. Trzeba przyznać, że co jak co, ale w robieniu szumu jako ludzkość to mamy mistrzostwo. Ten brzydki nawyk paplania bez sensu, ładu i składu jest obecny chyba od początków dziejów ludzkości. Plotki, półprawdy, domniemania przyjęte za prawdę potrafią stworzyć prawdziwą katastrofę. Człowiek zdaje sobie z tego sprawę, wie, czym tak naprawdę są wszelkie plotki lub „zasłyszane przypadkiem wieści” jednak przymyka na to oko i daje temu zielone światło. Tak, ludzie również nie zastanawiają się zbytnio nad „zasłyszanymi przypadkiem wieściami” tylko z podziwu godną prędkością automatu przekazują je dalej… nie myśląc zbytnio o nich i nad ich prawdziwością lub nad tym, czym one naprawdę są, a czym są? Zbędnym szumem i niczym więcej. Postępując tak, człowiek tworzy iluzje i żyje w iluzjach, w dziwnym świecie wykrzywionym, przez co tu ukrywać, istny bełkot. Trzeba też dodać, że taka paplanina nie ma żadnej wartości. Myślenie poszło na bok odstawione z powodu czego? Cenne myślenie zostało zamienione na coś, co można byłoby określić śmieciami.

Twoje umiejętności słuchania i myślenia są na wagę złota.

Nie zamieniaj ich zatem nigdy na coś bezwartościowego. Jeśli masz okazję zapoznać się z wartościowymi informacjami i wiedzą, i wiesz, że mogą się Tobie przysłużyć, przyjmij je z wdzięcznością. Myśl także nad tym, co usłyszałeś, ponieważ to Twoje zdanie, Twoja prawda na temat tego, co słyszysz ma największe znaczenie. Nie bój się zdawać pytań, jeśli masz okazję dowiedzieć się więcej na temat, który Cię interesuje lub kiedy coś nie do końca Ci pasuje, a chcesz uzyskać więcej informacji dla pełniejszego obrazu. Odsuń się od czczej paplaniny i zredukuj ilość szumu, który dociera do Ciebie każdego dnia. Unikaj biernego, bezwiednego słuchania, bądź raczej w tym aktywny, ponieważ to właśnie sprawi, iż będziesz tak naprawdę rozwijał się całe życie.


Daniel Karwicki

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Co robić, gdy nie wiemy o czym rozmawiać?

Co robić, gdy nie wiemy o czym rozmawiać?


Autor: Kamil Czechowski


Wszyscy znamy to uczucie kiedy nie wiemy co powiedzieć i szukamy właściwego tematu do rozmowy. Czasami nie potrafimy znaleźć wspólnego język z daną osobą lub grupą osób.


Niekiedy wydaje nam się że rozmowa powinna płynąć naturalnie i bez problemu. Ale nie dla każdego jest to takie proste. Niektórym ludziom przychodzi to łatwiej, a innym trudniej. Jeśli należysz do tej drugiej grupy, koniecznie przeczytaj ten artykuł w całości.

  • Nie miej irracjonalnych przekonań

Wiele osób mających problem ze znalezieniem odpowiedniego tematu może mieć całkowicie irracjonalne przekonania na temat prowadzenia rozmowy. A to z kolei stwarza wiele niepokoju i ostatecznie trzyma nas cicho, gdy chcemy rozmawiać.

Najczęstszym powodem myślenia, że nie wiesz o czym rozmawiać, jest przekonanie, że trzeba mówić „właściwe rzeczy”. Ludzie nie chcą powiedzieć czegoś głupiego lub nieodpowiedniego, albo po prostu chcą komuś zaimponować.

Oni uważają, że powinni być w stanie dokładnie wiedzieć, co trzeba powiedzieć w każdej sytuacji.

Czasami prawdziwym problemem nie jest to, o czym mamy mówić, ale skupianie się na tym, aby to było zabawne i interesujące.

Musisz zrozumieć, że nie ma sensu szukać czegoś wielkiego i fascynującego do powiedzenia za każdym razem kiedy chcesz z kimś porozmawiać. Zamiast tego, trzeba ćwiczyć mówienie bez zbytniego zastanowienia. Jest o wiele łatwiej mówić to co „czujesz”, bez ciągłego filtrowania tego, co masz zamiar powiedzieć.

Większość ludzi nie ma nic ciekawego do powiedzenia. Przeciętny człowiek przeprowadza dziennie od kilku do kilkunastu bezsensownych rozmów z różnymi ludźmi, a większości z tych rozmów nie pamięta już na drugi dzień. Z tego powodu, nie trzeba mieć czegoś szczególnie ciekawego do powiedzenia za każdym razem.

Przy następnej okazji do rozmowy nie bądź dla siebie tak wymagający przy wyborze odpowiedniego tematu. Postaraj się być w stanie prowadzić rozmowę w sposób naturalny i rozmawiać nie tylko na tematy, które są ważne i interesujące.

  • Dziel się informacjami o sobie

Jeśli chcesz z kimś porozmawiać i brakuje ci tematu do rozmowy, najprostszą strategią jaką możesz wykorzystać jest dzielenie się informacjami o sobie.

Łatwość większości sytuacji opiera się na sprawdzonych metodach, które sięgają wieków: iść do kogoś, wyciągnąć rękę, uśmiechnąć się i powiedzieć: „Cześć jestem… Jak się masz?”. To nie zostało zaprojektowane jako tortura; to rytuał, który pomaga i który został stworzony po to, aby z niego korzystać.

Rozmowa to wymiana myśli i opinii, to nie może być wykład jednej ze stron, gdzie jedna tylko mówi, a druga jej słucha. Każda śmiała osoba jest przyzwyczajona do informacji zwrotnych podczas rozmowy. Ona potrzebuje odpowiedzi na to, co mówi, to może być uśmiech, komentarz, cokolwiek, taka osoba potrzebuje tego w celu sformułowania następnej rzeczy do powiedzenia, i tak dalej. U nieśmiałych osób nie ma tego sprzężenia zwrotnego.

Dlatego istotne jest, aby powiedzieć ludziom coś sobie .To mogą być na przykład ciekawe i nietypowe rzeczy, które ostatnio ci się przytrafiły. Nie mówię, że masz opowiadać całą historie swojego życia, ale warto by było opowiedzieć coś o sobie.

Przykłady:

„Ja bardzo lubię…”

„Kiedy byłem ostatnio w…”

„Jak jeszcze uczyłem się …”

„Jak zajmowałem się jeszcze…”

„Gdy byłem młodszy…”

„W zeszłym roku…”

„W wolnym czasie lubię…”

„Kiedy dorastałem…”

„Zanim przeprowadziłem się…”

Dlaczego jest to tak istotne? Ponieważ mówiąc coś o sobie zachęcasz innych by zrobili to samo, działa tutaj reguła wzajemności, która w pewien sposób wymaga, aby zrewanżować się drugiej osobie, tym samym co od niej otrzymujemy.

  • Przygotuj się

Przygotuj sobie kilka pewnych tematów do rozmowy + kilka ciekawych przeżyć o których chciałbyś porozmawiać. Aby to sobie ułatwić odpowiedz na poniższe pytania:

- Jakie zabawne rzeczy, widziałem lub słyszałem przez ostatni dzień, tydzień, miesiąc?

- Co zabawnego czy ciekawego zrobiłem ze swoimi znajomymi, przyjaciółmi lub kimkolwiek innym w ostatnim czasie?

- Jaka książka, film, sztuka teraz lub dawniej skłoniły mnie do refleksji, pobudziły moją wyobraźnie lub rozśmieszyły mnie?

- Jakie mam hobby? Robienie czego sprawia mi największą radość? Co mnie pasjonuje?

- Czy gdzieś ostatnio podróżowałem? Moi znajomi, rodzina? Gdzie zawsze chciałem pojechać i dlaczego? Jakie miejsca, które zwiedziłem wywarły na mnie największe wrażenie?

- Jakie ciekawe plany mam na najbliższy tydzień, weekend czy rok?

- Jakimi ciekawymi spostrzeżeniami mógłbym się podzielić na temat restauracji, klubu czy innego miejsca w którym byłem, ostatnio lub kiedykolwiek?

- O czym najbardziej lubię rozmawiać? Co mnie ekscytuje?

Jeśli przed danym spotkaniem odpowiednio się przygotujesz na pewno nigdy nie przytrafi ci się sytuacja w której zapadnie niezręczna cisza. W przypadku gdy nie znajdziesz wartościowych odpowiedzi na powyższe pytania sporządź listę swoich zainteresowań, umiejętności, tego co robisz dobrze i wszystkiego na czym się znasz.

Przygotuj także pytania dostosowane do osoby, wydarzenia i sytuacji. Bądź jak adwokat który wie jakie najważniejsze kwestie poruszyć.

Wypisz sobie listę tematów na które moglibyście porozmawiać, zastanów się czym interesuje się dana osoba, gdzie pracuje, jakie ma hobby lub na czym się zna. Niech lista tematów będzie związana właśnie z tym. Nie ma nic złego w przygotowaniu się do rozmowy. A im lepsze tematy wybierzesz tym lepsze sprzężenie zwrotne uzyskasz z daną osobą.

Ludzie którzy pracują razem lub w podobnych branżach zawsze znajdą wspólny język, podobnie ludzie którzy mają takie samo hobby. W tych przypadkach sprzężenie zwrotne jest bardzo silne.

Jeśli nie wiesz co mówić zadawaj dodatkowe pytania, wtrącaj komentarze. Unikaj pytań, które prowadzą do krótkich odpowiedzi. Pytań w stylu: „Gdzie mieszkasz”, „Jaki sport uprawiasz” itd. Pamiętaj by to nie był wywiad w którym tylko ty zadajesz pytania. Mów w oznajmującym stylu, styl oznajmujący to styl przyjaciół. Wyobraź sobie, że mówisz do przyjaciela, a wszystko stanie się łatwiejsze.

  • Bądź na bieżąco

Niech twoim nowym hobby będzie myślenie o rzeczach, o których mógłbyś powiedzieć w towarzystwie oraz ich przechowywanie w pamięci do późniejszego wykorzystania. Jest to bardzo pomocne, gdy znajdziesz się w sytuacjach, w których ich ponowne wykorzystanie może okazać się naturalne i właściwe.

Zwracaj szczególną uwagę na to co się dzieje wokół ciebie i innych ludzi w codziennym życiu, a potem pomyśl co z tego mogło by być dobrym tematem do rozmów. Obserwuj rozmowy innych. Możesz znaleźć inspirację do rozmowy, po prostu obserwując otoczenie.

Przeczytaj nagłówki w gazetach z danego dnia w działach sportu, wiadomości, kultury, finansów. Obejrzyj program informacyjny, gdzie wiadomości podawane są w krótkiej skondensowanej formie. Bądź na bieżąco z informacjami na temat lokalnych imprez, wiedz co jest grane w kinach, przeczytaj kilka recenzji filmowych, nawet jeśli nie oglądałeś danego filmu, będziesz wiedział o czym mówią inni. Przeczytaj nagłówki z portali plotkarskich typu pudelek, byś był na bieżąco z najświeższymi wiadomościami ze świata showbiznesu.

Im więcej wiesz tym więcej dodatkowych informacji będziesz mógł przekazać innym. I tutaj nie masz się czego bać, gdyż przekazujesz informacje, a nie opinie. Zatem nie narażasz się na krytykę osób o innym światopoglądzie.

  • Szukaj entuzjazmu

Niektórzy ludzie uwielbiają rozmawiać o filozofii, psychologii i balecie, inni o sporcie, teatrze i swoim samochodzie, jeszcze inni o swojej rodzinie, psie i wojnie nuklearnej. Każdy człowiek ma jakieś tematy, które wywołują w nim entuzjazm podczas rozmowy.

Przeanalizuj to na własnym przykładzie, jak bardzo się ożywiasz i zmieniasz gdy rozmawiasz o swoich zainteresowaniach i ile pozytywnych emocji to w tobie budzi? Stajesz się wtedy pozytywnie nastawiony do świata, zapominasz o trudnych sytuacjach, otwierasz się. Tak się dzieje z każdym z nas, to naturalna reakcja.

Idealna rozmowa to nie tylko dwie osoby rozmawiające ze sobą ze względu na rozmowę, ale że oboje znajdują interesującą i przyjemną wymianę między sobą.

Znajdź tematy które Twoi rozmówcy potrafią „wejść” naprawdę i gadać bez końca.

Żeby to zrobić bądź jak rybak: Wybierz jeden temat i sprawdź zainteresowanie twojego rozmówcy, im lepsze sprzężenie zwrotne uzyskasz i bardziej entuzjastyczne odpowiedzi tym na lepszy temat trafiłeś, jeśli nie sprawdź kolejny itd. Po pewnym czasie przyzwyczaisz się swobodnie i pewnie „wędkować” po nowe tematy.

  • Zapamiętuj

Twoja pamięć to kolejny zbiornik z którego możesz czerpać do woli materiał do rozmowy. To mogą być wspomnienia z kilku ostatnich godzin, dni czy lat. Możesz zapamiętać to co mówił twój rozmówca, możesz zapamiętać co wam się przytrafiło,

Jeśli mówimy o wspomnieniach związanych z tym co mówili, warto jest zapamiętać Informacje, które uzyskujesz z wcześniejszych odpowiedzi. Zawsze gdy rozmowa utknie w miejscu możesz wrócić do tego co było mówione wcześniej.

Zobacz jak tego używać w praktyce:

„Pamiętam, że mówiłeś wcześniej, że pracujesz w…”

„Wspomniałeś wcześniej, że byliście…”

„Powiedziałaś, że…”

Pamiętaj aby słuchać uważnie tego co mówi, bo zawsze możesz do tego wrócić w dalszej konwersacji.

Załóżmy, że zadajesz komuś pytanie: „Jak to się stało, że zacząłeś pracę w tej branży?”

I uzyskujesz następującą odpowiedź: „Po przeprowadzce z warszawy, miałem do wyboru, albo dalej pracować w zawodzie elektryka, którego nienawidzę, albo zmienić zupełnie swój profil zawodowy”.

Uzyskałeś następujące informacje: Przeprowadził się z warszawy, z zawodu jest elektrykiem, nienawidzi zawodu elektryka, właśnie zmienił profil zawodowy.

To wszystko trafia do twojej pamięci. Teraz możesz zadawać dodatkowe pytania do informacji, które właśnie uzyskałeś, zależnie od tego co najbardziej cię interesuje. Możesz też to zachować i wykorzystać jako temat do rozmowy przy najbliższej możliwej okazji.

Przypominając to następnym razem, twojemu rozmówcy będzie bardzo miło, że o tym pamiętasz.

Wszystkie informacje, które uzyskujesz z odpowiedzi twojego rozmówcy są kolejnym paliwem do rozmowy, które możesz wykorzystać, nawet po bardzo długim czasie.

Szczególnie to co zapamiętałeś z waszej pierwszej rozmowy może być świetnym pretekstem do rozpoczęcia rozmowy następnym razem.

  • Wykorzystaj dwie najprostsze strategie

Na początku możesz zacząć rozmowę na temat, który jest dla ciebie interesujący i mieć nadzieję, że dla drugiej osoby również będzie. Zacząć możesz w ten sposób np. „Teraz wyszła 3 część mojej ulubionej gry…”.

Tu nacisk jest bardziej na wyjściu z tego, o czym ty chcesz dyskutować i próbowaniu kształtowania rozmowy wokół własnej strefy komfortu.

Możesz w tym celu znaleźć inne osoby, które chcą przedyskutować ten temat, jak również, znaleźć kogoś, kto nie ma nic przeciwko słuchaniu gdy będziesz o tym mówić.

To jest bardziej egoistyczne podejście, ponieważ próbujesz skierować dyskusję na rzeczy o których chcesz dyskutować. Jednak to jest tylko ogólna strategia, która może komuś pomóc zorganizować swoje myśli i uprościć sposób podchodzenia do interakcji. Myślę też, że w rozsądnych dawkach jest perfekcyjna do prób porozmawiania o tym, co cię interesuje. Po prostu trzeba być wrażliwym na innych ludzi i uważać, aby nie zmonopolizować strefy rozmowy wokół własnych zainteresowań.

Inne podejście, które jest przeciwieństwem tego powyżej, polega na tym, że jesteś głównie słuchaczem i rozmowa opiera się na drugiej osobie i rzeczach w których oni czują się dobrze podczas dyskusji.

W tym celu postaraj się dowiedzieć w jakiej dyskusji czuje się dobrze druga osoba, a następnie centruj rozmowę wokół tego.

Możesz to zrobić zadając drugiej osobie pytanie dotyczące jej zainteresowań: np. „A co robisz w wolnym czasie?, albo „Masz jakieś hobby?” itd.

Następnie pokaż że słuchasz tego co mówi, zadaj dodatkowe pytania i pozwól jej mówić. Tematem mogą być ich zainteresowania albo relacje w nowym związku, nie ważne wejdź w to i prowadź dyskusje wokół tego.

Ta strategia ma swoje plusy, przede wszystkim dzięki niej będziesz odnosił większe sukcesy w rozmowie poprzez bycie bardziej zainteresowanym innymi, niż próbując zdobyć ich zainteresowanie sobą.

Inną zaletą tego podejścia jest to, że zyskujesz w ten sposób, pozytywną i przyjazną postawę względem innych.

Z drugiej strony nie oznacza to tego, że będziesz przeprowadzał wywiad z drugą osobą, albo słuchał o niej przez cały czas. Nadal możesz wnieść coś od siebie do rozmowy, a także dzielić się własnymi opiniami odnośnie tego co jest akurat omawiane, jednak ogólny nacisk na rozmowę jest głównie na drugiej osobie.

  • Postaraj się zawsze czegoś nauczyć.

Rozwijaj swoje zainteresowania i zdobywaj wiedzę na różne tematy. Łatwiej prowadzić ciekawe rozmowy kiedy masz odpowiednią wiedzę w jakiś dziedzinach. Ciekawym sposobem i źródłem nowej wiedzy, mogą okazać się inni ludzie.

Podczas rozmowy skup się na możliwości nauczenia nowych rzeczy od innych. Będziesz zaskoczony tym jak ludzie chętnie będą dzielić się z tobą tym co wiedzą, jeśli tylko pokażesz zainteresowanie i chęć nauczenia się czegoś nowego.

Oczywiście czasami trzeba mieć odpowiednią wiedzę na dany temat , aby móc zadać kilka dobrych pytań i stworzyć wciągającą rozmowę dla drugiej osoby.

Na przykład, powiedzmy spotykasz kogoś, kto ma naprawdę wiedzę na temat motocykli na poziomie bardzo technicznym. Możesz nie mieć zielonego pojęcia o motocyklach, tak aby prowadzić dyskusję w tym temacie. Jednak zawsze możesz spróbować rozmawiać o podstawach tego hobby i dowiedzieć się dlaczego im się to podoba.

Chociaż nie zawsze to może się sprawdzać, czasami ta druga osoba może nie chcieć o tym rozmawiać na takim poziomie, gdzie mają wyjaśnić podstawy początkującym. Oni mogą chcieć się dostać do detali i szczegółów z kimś takim, kto wie tak wiele jak oni.

Prawda jest jednak taka, że nie da się znać na wszystkim, zwłaszcza na zaawansowanym poziomie, jednak jeśli ktoś zna 2 czy 3 fakty dotyczące tego, to może wystarczyć by rozmowa przebiegła bezproblemowo.

Kiedy zupełnie nie znasz się na danym temacie postaraj się zobaczyć to z punktu widzenia danej osoby, a wtedy pozwoli ci to zrozumieć wartość rzeczy o których oni tak chętnie rozmawiają. Ludzie lubią kiedy ktoś pokazuje prawdziwe zainteresowanie nimi samymi i rzeczami, które mają do powiedzenia.


Artykuł pochodzi ze strony: Bylemniesmialy.pl

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

W jaki sposób postrzegasz ludzi?

W jaki sposób postrzegasz ludzi?


Autor: Daniel Karwicki


Nasze życie codzienne, co jest oczywiste, opiera się na relacjach z innymi ludźmi. Rodzina, związki, szkoła, biznes, przyjaźń itd. nie funkcjonowałyby, jak należy, gdyby człowiek się alienował i separował od wszystkich. Prawdą jest, że jako ludzie potrzebujemy siebie nawzajem. Często jednak pewien czynnik przeszkadza w prawidłowym odbiorze ludzi.


I ten czynnik tak po prawdzie, zamiast pomóc zbudować prawidłowy wizerunek drugiego człowieka w czyichś oczach, oparty na faktycznej prawdzie i tym, kim on naprawdę jest, wypacza go w dużej mierze. Czym jest zatem ten czynnik?

Sposób, w jaki jeden człowiek postrzega drugiego, może pozostawiać wiele do życzenia.

Wspomniany czynnik to postrzeganie innego człowieka, jakbym to ujął, jednowymiarowo. Oznacza to tylko powierzchowne przyjrzenie się mu, dokonanie szybkiej oceny i osądu, wyciągnięcie jakichś wniosków i na tej podstawie stworzenie jego wizerunku nie podejmując się większego wysiłku w celu lepszego jego poznania. Warto tutaj dodać, że zazwyczaj polega to na ujrzeniu tylko jednej cechy człowieka i przypisania mu jej na stałe do wszystkiego, czym jest, bez wnikania czy ma jakieś inne. To jest bardzo uproszczone podejście i tak naprawdę krzywdzące, ponieważ po pierwsze oznacza to, że nie zna się drugiego człowieka, a po drugie tworzy się jego wypaczoną wersję. Już samo to powinno raczej skłaniać do bliższego przyglądania się ludziom i lepszego ich poznawania.

Jako że lubię omawiać coś na bazie przykładów, ponieważ pomagają mi one wyjaśnić, co dokładnie mam na myśli tak i tutaj to zrobię. Niech to będzie coś takiego: jedna osoba jest miła, sympatyczna, o naprawdę dobrym sercu, jednak zdarzyło się, że właśnie ta osoba miała jeden tzw. słabszy dzień i okazała trochę złości i rozgoryczenia, ponieważ być może zdarzyło się coś niezbyt przyjemnego. Druga osoba, która zobaczyła ją pierwszy raz, dokonała szybkiej oceny na bazie tylko tego, co widziała w danej chwili. Oczywiście widziała u tej osoby tylko chwilową złość i rozgoryczenie, jednak taki wizerunek owej osoby sobie wyrobiła. Mało tego, zaczęła o tym opowiadać innym i jak to zwykle bywa, plotkować na temat tego, co widziała. Co się tak naprawdę w tym momencie wytworzyło? Można spokojnie powiedzieć, że jakąś wersję tej osoby. Pytanie jednak, czy tę właściwą wersję? Oczywiście, że nie, ponieważ nie ma się obrazu całości, a gdy się go nie ma to cóż, jak można w ogóle bawić się w tworzenie opinii i osądów? To tak jakby wypowiadać się na temat obrazu Mona Lisy widząc tylko dolny róg tego obrazu wielkości 1cm2. Zabawne prawda? W podobny sposób ludzie tworzą opinie o innych. Coś tam widzą, sami nie do końca wiedząc co i twierdzą jeszcze, że mają jakieś pojęcie. Nie mają, taka jest prawda. To, co widzą i wiedzą to tylko iluzja, prawdy jeszcze nie odkryli. Jak chce się znać drugiego człowieka, to najpierw warto byłoby włożyć nieco więcej wysiłku w nawiązaniu z nim relacji i w rzeczywiste poznanie go. Zapytam też Ciebie: ile razy zdarzyło Ci się, że ktoś inny wydawał o Tobie jakieś opinie, osądy lub określił Cię w jakiś sposób, nie za bardzo starając się dowiedzieć prawdy oraz tego, kim jesteś i jaki jesteś? Coś takiego na pewno miało miejsce. Każdemu z nas się to zdarzyło. No i co możesz powiedzieć o kimś, kto zrobił coś takiego? Zapewne tylko to, że plótł bzdury i stworzył jakiś tam Twój wizerunek, bazując na powierzchownej ocenie lub jeszcze gorzej, zasłyszanej plotce. To jest właśnie jednowymiarowe postrzeganie. Jedna informacja, jedno spojrzenie i cała „prawda” gotowa. Słowo „prawda” napisałem w cudzysłowie nie bez przypadku, gdyż wiadomo o jaki rodzaj „prawdy” chodzi.

Buduj relacje, zagłębiaj się w nie i twórz rzeczywisty obraz drugiego człowieka.

To, co wiesz o kimś innym, jest adekwatne do wysiłku, jaki wkładasz w poznanie tej osoby i budowanie z nią relacji. Zachęcam Cię do porzucenia powierzchownego przyglądania się ludziom i oceniania ich w równie powierzchowny sposób i spojrzenia na nich nieco inaczej. Patrz na nich jak na istoty bardziej złożone, bo tym właśnie jesteśmy. Człowiek stanowi cały krajobraz, pejzaż. Może być także niczym wspomniany obraz Mona Lisy. Nikt nie pojmie ani nie zrozumie innej osoby, przyglądając się tylko jakiemuś jej fragmentowi. Zrozumienie przyjdzie tylko wtedy, kiedy zacznie ogarniać się jej całość, złożoność. To jest właśnie powód, dla którego warto choć trochę się wysilić, ponieważ można w ten sposób odkryć prawdziwe piękno drugiego człowieka.

Nie ulegajcie pozorom i nie kierujcie się zewnętrznym wyglądem ludzi. Patrzcie w głąb. Wnętrze człowieka jest bogate, jeśli wibruje radością: jeśli jego serce pozostaje w harmonii z tao, z naturą, z podstawową zasadą życia, z dharmą.
- Osho „Księga ego”


Daniel Karwicki

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Masz oczekiwania wobec innych?

Masz oczekiwania wobec innych?


Autor: Daniel Karwicki


Nie będzie niespodzianką, że zdecydowana większość populacji naszego pięknego świata ma jakieś oczekiwania wobec innych. Czego te oczekiwana dotyczą? Praktycznie wszystkiego, od małych rzeczy po wielkie, i niespełnienie ich przez innych wywołuje zazwyczaj gorycz i rozpacz. Ludzie są przy tym nieświadomi jednego faktu, który im umyka.


Należy dodać, że ten fakt ma znaczenie. A w zasadzie nie tylko ma znaczenie, lecz może przyczynić się również do diametralnej zmiany nastawienia do ludzi i do świata. Oczywiście do bardziej pozytywnego nastawienia. No więc dobrze, o co tak naprawdę chodzi? O coś bardzo oczywistego i prostego.

Zmieniaj siebie, a nie innych.

Oto cała wspaniała filozofia zawarta w jednym zdaniu. Praktyczne jej zastosowanie odmieniłoby życie wielu ludzi na lepsze i bardziej pełne. W całej tej gonitwie mającej na celu zmienianie innych ludzi, stawiania im warunków i oczekiwania czegoś od nich, ta właśnie oczywista prawda ginie gdzieś w tym wszystkim, i przechodzi niezauważona. Faktem jest, że mamy wspaniałą możliwość zmieniania siebie, gdyż jesteśmy, że się tak wyrażę, istotami bardzo plastycznymi, co pozwala nam na dokonywanie zmian na wielu płaszczyznach i możemy dokonać własnej transformacji, dzięki której przeobrazimy się nie do poznania, według naszych indywidualnych upodobań. Dotyczyć to może np. nawyków, przekonań, cech charakteru itd., które będą rzutować później na naszą rzeczywistość i tak naprawdę tworzyć ją. Jednak człowiek woli „upiększać” innych zamiast siebie i oczekuje, że zrobią to oni podług jego woli i nakazu, co do tego, jacy mają być i co mają robić. Tutaj właśnie następuje pewne nieporozumienie. Ktoś, kto pragnie zmienić innego człowieka i wytyka mu przy okazji pewne niedoskonałości i tzw. wadliwe cechy, sam prawdopodobnie je posiada. Można powiedzieć, że jeśli sam widzisz jakąś „wadę” u innego człowieka, sam ją masz. Inaczej byś jej nie zauważył. Tak więc u innych denerwować może Cię to, co denerwuje Cię u samego siebie. Dochodzimy tutaj do wniosku, że w takim razie, jeśli zmieni się to u siebie, przestanie się dostrzegać to u innych albo przestanie się próbować zmieniać ich na siłę i co za tym idzie oczekiwać tego, że zmienią się na Twoją modłę. Poza tym zmienianie siebie jest o wiele łatwiejsze i prostsze niż zmienianie innych ludzi. Panuje tylko złudne przekonanie, że jest inaczej, ponieważ człowiek jest tak uwarunkowany przez środowisko, w jakim żyje, że od najmłodszych lat dostrzega dookoła siebie ludzi, którzy próbują wszelkimi siłami odmieniać innych i powstaje u niego przekonanie o tym, że jest to jedyne właściwe rozwiązanie, które „upiększy” świat – co jest kolejną ułudą. Szczerze? Innych ludzi nie da się całkowicie zmienić!!! Przynajmniej nie w takim stopniu, w jakim może się to wydawać. Można próbować, pocić się, wysilać i oczekiwać a rezultaty będą wciąż oscylowały wokół zera. Wystarczy rozejrzeć się wokół i zobaczyć, że tyranizowanie innych i oczekiwanie od nich zmian, które im się narzuciło, wcale pożytku nie przynosi. Gdyby miało to przynosić jakieś efekty i faktycznie zmienić wszystko na lepsze, już dawno by się tak stało. Jednak tak się nie dzieje, co daje prostą odpowiedź, że to po prostu nie działa. I tyle. Po co więc korzystać z metody, która nie działa i się przy tym wysilać oraz frustrować? Wydawać by się to mogło nierozsądne, tyle tylko, że z tego nierozsądku korzystają nagminnie ludzie.

Jestem tym, czym jestem. Świat jest dla ciebie tym, czym uważasz, że sam jesteś. Zacznij od zobaczenia, że świat jest w tobie, a nie ty w świecie. Cały świat nie jest niczym innym jak odbiciem ciebie samego i przestań szukać błędu w odbiciu. Nie możesz zmienić świata, zanim nie zmienisz siebie.
- Nisargadatta Maharaj

Odpuszczenie wszelkich prób zmieniania innych przynosi ulgę. Człowiek dający sobie w końcu spokój od uganiania się za innymi w celu ich „naprawy” i oczekiwania od nich, że się zmienią podług jego życzeń, ma w końcu czas, żeby zajrzeć w siebie samego i popracować nad sobą. Można by ująć to w ten sposób, używając takiej oto analogii: nareszcie jest w domu, sprzątając swój bałagan, a nie cudzy. Warto, żeby tak faktycznie było.

Jedyną osobą, od której możesz czegoś oczekiwać, jesteś Ty sam.

Zmieniaj siebie i oczekuj przy tym pozytywnych zmian. Zostaw to, co na zewnątrz i zajmij się sobą. Była już mowa o tym, że jest to o wiele prostsze i mniej frustrujące od uganiania się za całym światem, żeby go zmienić i oczekiwać tego od niego. Świat się nie zmieni dlatego, że Ty tak chcesz. Świat się zmieni, jeśli Ty najpierw zmienisz siebie.

Wczoraj byłem bystry i chciałem zmienić świat. Dziś jestem mądry, więc zmieniam siebie.
- Rumi


Daniel Karwicki

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Wyciągasz własne wnioski czy bazujesz na cudzych?

Wyciągasz własne wnioski czy bazujesz na cudzych?


Autor: Daniel Karwicki


Praktycznie każdy z nas wyciąga jakieś wnioski z własnych doświadczeń, lekcji życiowych, sytuacji, które miały miejsce itd. Samodzielne myślenie jest bardzo ważnym czynnikiem dla nas, a przynajmniej powinno być, ponieważ daje nam możliwość własnego wglądu w sytuację i pobudza nasz umysł. Często jednak ludzie idą w myśleniu na skróty.


Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim największym powodem, dla którego człowiek rezygnuje z własnego myślenia, jest lenistwo umysłowe. Ludzie często opierają się na czyichś wnioskach i opiniach, dostając w ten sposób tzw. gotowca, ponieważ zwalnia ich to z dalszego myślenia i podjęcia, chociaż minimalnego wysiłku w celu zastanowienia się nad czymkolwiek. Nie są też w ten sposób odpowiedzialni za rezultaty własnych decyzji, wyborów czy opinii. Jest to bardzo wygodne; ktoś myśli za nich, podaje im wszelkie opinie, wnioski i prawdy, a kiedy coś pójdzie nie tak, mogą się przecież zrzec odpowiedzialności za to. Wszak nie oni to wszystko wymyślili i dzięki temu są usprawiedliwieni. Łatwość, z jaką ludzie uwielbiają zrzekać się myślenia i być podatnymi na wpływy z zewnątrz z chęcią mogą być wykorzystane przez różnych manipulatorów. Już samo to powinno być czerwonym światełkiem ostrzegawczym, żeby włączyć choćby minimalny proces samodzielnego myślenia w celu przeanalizowania napływających informacji i tego, co się właściwie dzieje.

Myślenie na skróty nie zawsze wychodzi na dobre.

Podatność ludzka na wchłanianie przeróżnego rodzaju informacji połączona z myśleniem na skróty to wybuchowa mieszanka. Często można popaść przez to w iluzoryczną i wypaczoną rzeczywistość. Szczególnie może okazać się to w przyszłości bolesne, kiedy owe zaczerpnięte od kogoś wnioski, opinie i prawdy na jakiś temat nie są ani rzetelne, ani sprawdzone. Mogą one stać się przyczyną wielu nieporozumień, frustracji czy nawet cierpień. Niepewne źródło informacji, próba manipulacji z zewnątrz, podatność i myślenie na skróty to jeszcze bardziej przerażająca i wybuchowa mikstura. Jak działa ta mikstura, widać na co dzień. Wystarczy włączyć tv lub po prostu wyjść na zewnątrz i poprzyglądać się codziennemu życiu ludzi. Bez trudu można zauważyć ich tak zaaferowanych i wchłaniających praktycznie wszystkie informacje bez bliższego przyjrzenia się im, które to następnie bezwiednie przekazują innym, i tworzy się z tego później całkiem niezły bałagan. Są tak nieświadomi tego, co robią, że nie zdają sobie nawet sprawy, jak bardzo się krzywdzą.

No dobrze, jak się jednak obronić przed całym tym zgiełkiem i wpływem z zewnątrz? Po prostu włączyć myślenie i uruchomić umysł. Przede wszystkim istotne jest – w zasadzie jest to najważniejsze – czym dla Ciebie są i będą wszelkie opinie, wnioski i prawdy zasłyszane od innych. Czy bezwiednie i ślepo będziesz przyjmował to, co inni przekazują czy jednak włączysz myślenie, przy okazji sprawdzając, czy samo źródło informacji jest na tyle rzetelne, że można mu zaufać? Nie namawiam Cię do wątpienia we wszystko, podważania czyjegoś zdania, odrzucania każdej informacji itd. tylko zachęcam raczej do umieszczenia w tym wszystkim własnego umysłu. Zobacz, z jaką łatwością ludzie ulegają wszelkim wpływom i informacjom, jakie dostają, i co się później z nimi dzieje. Dobrze, jeśli ten wpływ jest pozytywny, lecz co, kiedy takim nie jest? I dlatego właśnie samodzielne myślenie powinno grać ważną rolę w życiu człowieka.

Nie każdy wpływ i wnioski pochodzące z zewnątrz są złe.

Żeby nie było, że wszystko widzę w ciemnych barwach. Sam jestem z natury optymistą, lecz nie oznacza to, że automatycznie do wszystkiego podchodzę z naiwnością. Byłoby nie w porządku tutaj nie dodać, że przecież nie zawsze wpływy zewnętrzne i bazowanie na czyichś wnioskach są z natury złe lub niewłaściwe. Wręcz przeciwnie, mogą być użyteczne i mające pozytywny wydźwięk. W tym wszystkim chodzi o to, o czym już nadmieniłem wcześniej, żeby włączyć myślenie w celu dokonywania rozróżnień pomiędzy właściwym a niewłaściwym, zamiast z lenistwa i myślenia na skróty przyjmować wszystko jak leci i nie zastanawiać się nad tym dłużej niż sekundę. Kiedy zaangażowane jest Twoje myślenie, zaczynasz bardziej dostrzegać to, co dla Ciebie jest prawdą i jest ważne, a unikasz bałaganu informacyjnego i niekompetentnych ludzi tworzących ten bałagan, Zatem niech nie kusi Cię myślenie na skróty. Korzystaj z własnego umysłu, jest on przecież piękny.


Daniel Karwicki

Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.